niedziela, 15 stycznia 2023

Gerty

 Moimi poczynaniami zaczyna rządzić słabość ciała, pomimo że się buntuję to niedomagania wygrywają bitwy. Miał być post w poprzedni weekend ale była migrena i post nijak nie miał prawa powstać. Przez to, że się tak publicznie użalam nad sobą to przynajmniej poradzono mi czego mam spróbować lub co odstawić i może do następnej akupunktury jakoś dotrwam nie popadając w lekomanię. 


W poprzednią niedzielę miało być o getrach, wiem że to zupełnie niemodny obecnie dodatek do ubioru ale mnie sytuacja nasunęła ten pomysł - uczynić właśnie takie długie skarpety ale jednak nie skarpety. Powodem były dżinsy, które kupiłam do kozaków, czyli takie wąskie rurki tylko moje łydki ubrane w te dżinsowe kiszki nijak nie chciały się w kozakach zmieścić. Takiego fasonu spodni nie noszę i nie mam zamiaru ale do kozaków wybór wydawał się słuszny. Kozaki ładne to czemu mam nie używać bo ja zamiast spódnic preferuję spodnie. 



Spodnie może nie z wyższej półki ale całkiem przyzwoite więc szkoda by w szafie leżały ale do botków zupełnie się nie nadawały, bo zwyczajnie jest mi w nich w te nieszczęsne łydki zimno. A moje nogi powleczone nimi wyglądają niezbyt, więc dla równowagi oraz ciepła pomysł z getrami.  





Mignęła myśl o skarpecie ale od razu zarzuciłam ten pomysł bo skarpety mają do siebie to, że dziury pojawiają się szybciej niż sobie życzymy. Sama myśl o tej ozdobnej "cholewce" z cerą na pięcie narzuciła tę formę dzianiny.  



 
Do getrów mogę zrobić dowolną ilość pasujących skarpet i zawsze będą całe bez cerowania. Tak też się stało bo dobrze pasują do nich te z przedświątecznego wpisu z paskami angory, a że miałam chęci to zrobiłam jeszcze jedne.



Ta nowa para ma nawet pasujący do getrów wzorek, jeśli nawet nie wykorzystam ich w pełni do dżinsów to z powodzeniem mogą służyć za domowe ocieplacze. Chociaż na razie nie mogę narzekać na brak ciepła w domu to kto wie co będzie dalej. Muszę przyznać, że po tych wszystkich prostych skarpetach z prawdziwą przyjemnością się zajęłam czymś trochę bardziej wymagającym. 
Wzór to moja składanka tego co było w internecie, włóczka Flora: grafit i ecru, druty nr 2,5 oraz nr 2. 



Pozdrawiam Was niedzielnie 


3 komentarze:

  1. Piękne, zawsze podziwiam Twoje skarpety. Podpowiedz proszę z jakiej książki jest wzór. Przeglądałam ostatnio książki z dzianinami norweskimi, szkockimi i nie umiem się zdecydować. Lubię wiedzieć co jest w środku. A necie można znaleść sporo wzorów darmowych ale lubię zajrzeć do książki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam sporo książek i chętnie do nich zaglądam ale tak samo często komponuję wzór docelowy z tego co znajduję w internecie. Amazon często oferuje opcję zajrzenia do książki, często tak robię oglądam te kilka udostępnionych stron i decyduję czy warto wydawać pieniądze. Getry to wzór jakiegoś haftu krzyżykowego znalezionego w internecie na Pinterest.
      Uściski

      Usuń
  2. Świetne jest ro rozwiązanie z getrami i skarpetami, osobno lub razem, super. Ja robię golfy do swetrów osobno.

    OdpowiedzUsuń