Czysta komercja ale może to nie do końca prawda, bo jednak podstawą jest moja dogłębna fascynacja oraz pasja do wełny i nie tylko. Z powodu nagłej niedyspozycji pleców (chyba jakiś ból korzonkowy albo inna zaraza) działalność przędzalniczo-dziergająca została skutecznie zahamowana. Dzisiaj będzie o mieszankach, które sobie zażyczyłam w WofW'ie. Część stanie się stałą ofertą w moim sklepiku inne zobaczymy. Na pewno czesanką, która będzie u mnie na stałe to będzie Bfl + tussah silk (jedwab "dziki") - czesanka różni się od tej standardowej z WofW tym, że składniki są równomiernie wymieszane a nie pasmowo. Niestety ta opcja jest droższa bo za takie mieszanie trzeba płacić dodatkowo ale moim zdaniem warto dla jakości przędzenia i wyglądu nitki.
 |
| równomiernie wymieszane |
Runo Bfl nie jest białe jest to raczej biel kremowa a jedwab "tussah" ten nie bielony jest w kolorze głębokiej wanilii mieszanka jest w kolorze kości słoniowej moim zdaniem pasują do siebie idealnie .
 |
| Bfl + tussah silk |
Kupiłam również kaszmir (był chwilkę w sklepiku ale już nie ma :)) Jest to włókno, które bardzo mnie intrygowało i będzie intrygowało jeszcze długo. Włos puchowy kóz kaszmirskich jest jednym z najdroższych włókien ale również jednym z najdelikatniejszych - samo przędzenie będzie wielkim wyzwaniem. Zostawiłam dla siebie troszeczkę ale jeszcze nie mam odwagi prząść samego kaszmiru dlatego uczyniłam następną mieszankę.
 |
| kaszmir chiński |
Sam kaszmir może wywoływać lekkie palpitacje serca, włos jest delikatny i śliski. Postanowiłam połączyć to włókno z czymś co sprawi, że będzie się przędło dość dobrze, a przynajmniej taką mam nadzieję ale również nie za bardzo stłumi sam kaszmir. Mieszanka to 40% kaszmiru, 40% merynosa 18,5 mic oraz 20% jedwabiu morwowego.
 |
| mieszanka kaszmiru, merynosa i jedwabiu |
Mieszanka wygląda pięknie, można się pokusić o bardzo koronkowe nitki jak również zwykłe dla samej miękkości i delikatność. Tkaniny z kaszmiru pięknie się układają, są lekkie, odporne na zagniecenia ale trzeba uważać przy praniu. Prać należy wyłącznie ręcznie w wodzie nie przekraczającej 30 stopni, nie gnieść najlepiej tworzyć wiry w wodzie nad tkaniną. Miękkość nad miękkością z blaskiem :))
Zupełnie inaczej wygląda następna mieszanka, która też jako stała pozycja trafi do sklepiku - Corriedale + nylon. Typowa mieszanka pod skarpety, tutaj raczej chodziło o trwałość. Jeszcze nie wiem czy ostatecznie będzie to runo Corriedale czy Merynosa 25 mic. Jeżeli na skarpety, nie może to być runo przesadnie drogie ale musi się dobrze prząść a na dodatek osiągnąć co najmniej 200 m w 50 g trójnitki lub jak ja wolę navajo :))
Tym razem nylon w wersji białej, ponoć przyjmuje farbę równie dobrze jak wełna - muszę sprawdzić.
 |
| Corriedale+nylon |
Koronkowe szale i chusty w książce M. Stove są zrobione z bardzo cieniutkich nitek, pośród egzotycznych przędz zapodanych w książce takich jak "wół piżmowy" bardzo często przewija się tam merynos z jedwabiem. Same merynosy nigdy nie należały do moich faworytów ale jest Polwarth a to już runo o innym charakterze.
Naturalną biel Polwartu podkreśliłam blaskiem jedwabiu morwowego co w nitce powinno wyglądać niewiarygodnie pięknie a na dodatek jeszcze trochę pohamować merynosowe "sprężyny".
Jeszcze nie próbowałam prząść tych mieszanek ale cała zima przed nami, więc będą też relacje z "kołowrotkowania":))
Nie wiem czy ta pozycja na stałe zawita w sklepiku zobaczymy czy nitka z niej powstała będzie tym co sobie wyobrażam.
 |
| Polwarth+jedwab morwowy |
Było jeszcze w sklepiku (przez mgnienie oka) runo jaka tybetańskiego, kupiłam wersję bieloną dla tej śmietankowo-kremowej barwy.
 |
| jak tybetański |
Naturalne włókna są w kolorze płowych brązów, jaśniejsze kolory są uzyskiwane w procesie bielenia, który nie jest dla włókien szkodliwy. Do celów komercyjnych włókna poddawane są oddzieleniu grubszych włosów od miękkich. Tak pozyskane czesanki można zakwalifikować pod względem miękkości pomiędzy kaszmirem a włóknem z wielbłądów - 17-19 mic. Włókno jaków jest często stosowane jako zamiennik kaszmiru głównie z powodu ceny.
Ta czesanka to sam puch - bardzo podobny do puchu wielbłąda krótki włos więc, trudno się to przędzie ale ta miękkość :)
Tak całkiem jednak drutów nie zarzuciłam, dziergam sweter z wzoru Brooklyn Tweed, który ostatnio pokazywałam.
Pozdrawiam niedzielnie, zastanawiając się dlaczego bloger ukrywa przede mną niektóre Wasze wpisy.