Cóż tu dużo pisać, jest ciepło a nawet więcej, jakoś ostatnimi czasy wszystko w skrajności popada nawet pogoda. Jestem ciepłolubna ale jak czesanka podczas przędzenia przykleja mi się do rąk to nawet dla mnie za dużo.
Dzisiaj jak to publikuję jest 17,5 stopnia z wczorajszych prawie 30 - totalne skrajności ale przynajmniej da się prząść.
![]() |
| bardzo mi się podoba |
Podczas ostatniego farbowania, postanowiłam sprawdzić jak będzie wyglądała po takiej obróbce czesanka na skarpety (Corriedale + nylon). W farbowaniu nawet nie chciałam nadawać jej jakiegoś specjalnego koloru bardziej chodziło mi o to, czy po umoczeniu i poddaniu temperaturze ten nylon przestanie fruwać po okolicy podczas przędzenia. Wykorzystałam resztki farb ze słoiczków trochę ecru, jakaś totalnie rozwodniona oliwka i tajemniczy składnik (chyba ochra z czymś) - farbowanie mnie zachwyciło niby nic takiego ale mnie się bardzo podoba - same niedopowiedziane kolory.
![]() |
| takie "złotko" |
Gdybym chciała specjalne nadać czesance takie kolory pewnie by nie wyszło a tu proszę tak od niechcenia trochę ecru, wanilii, złota ale niewiele i gdzieniegdzie poblask złotej oliwki - zdjęcie nie oddaje wszystkich niuansów :)) Bardzo mi się podoba w motku ale najbardziej podoba mi się to, że farbowanie faktycznie opamiętało latający po okolicy nylon.
Podczas ostatniej wizyty w pasmanterii, w rozmowie z właścicielką doszłyśmy do wniosku, że jestem starej daty bo latem dziergam na zimę a zimą też na zimę :))) - powinno być na lato. Asortyment pasmanterii przechodzi zmiany, latem włóczki letnie a zimą zimowe. Dopatruję się w tym raczej zmiany nastawienia do dziergania - teraz wynika z przyjemności a nie konieczności.
Na Dzień Ojca zrobiłam mojemu skarpety - zwykłe wełniane, białe lekko gryzące z runa naszych owiec (stare zapasy) będą w sam raz na zimę.
Coraz częściej trudno mi zacząć robótkę, sukienka dla siostrzenicy była zaczynana 3 razy za każdym razem nie podobał mi się początek. Teraz dół wygląda tak i jest to na razie najbardziej satysfakcjonujący mnie początek chociaż nie wiem jak długo.
Oczka nabrane z udziałem nitki dodatkowej, nie ma charakterystycznego łańcuszka jak przy zwykłym nabieraniu oczek - obawiam się, że zaczynam wydziwiać albo to raczej ten upał tak robi :)
"Wiem - portal społecznościowy gdzie spotykają się ludzie o podobnych zainteresowaniach, dzielą się swoimi pasjami i zachwytami lub coś negują " - odpowiadam
" A do czego tobie służy ?? "
" No do grania "
Wygląda na to, że jeszcze tak będzie - ale z ogłoszeń na FB wynika, że w grupie "Prządek" zaczyna się następny sezon "kolarski" więc dziewczyny, które chcą dołączyć do peletonu niech się zgłaszają :))
Halina zebrała całkiem spory zespół ale na pewno znajdzie się miejsce dla chętnych.
Serdecznie Was pozdrawiam pomimo chłodu na dworze.

































