Jeszcze kilka lat temu, posiadanie w ogrodzie czegoś tylko dla urody i to tak chwilowej było dla mnie nie do pomyślenia. Teraz każdego roku czekam aż zakwitną, oto pierwsza z moich magnolii tytułowa Royal Star. Ogród mam niewielki więc muszę bardzo rozważnie dobierać to co chcę posadzić. Mam jeszcze dwie magnolie: parasolowatą oraz purpurową (Nigra Lilaflora) te kwitną trochę później czekam by cieszyć się ich ulotną urodą. Nie wiem jak ale mam ochotę wkomponować w mój ogród jeszcze dwie odmiany - jedną z żółtych (Yellow River lub Yellow Lantern) oraz Susane lub pospolitą Solange - ale o kwiatach jak filiżanki takich jak w "Rustica Rubra".
 |
| nic tylko patrzeć |
Jakoś ostatnio koloru nie mogę znaleźć, plączę się pomiędzy projektami, uprzędłam nitkę do fair isle i za zielona (chyba ogród mną zawładnął), nijak nie pasowała niby tak ale jednak nie, więc uprzędłam nową, kolor taki morski lub nawet petrol pasuje mi bardziej.
 |
| ta za zielona |
Runo South American nie zawiodło mnie, jest do tego projektu wymarzone, pięknie się farbuje, nitkę przędzie się z prawdziwą przyjemnością no i z 100 g runa mam 360 m navajo.
 |
| prawie dobry kolor |
Nitki do kamizelki właściwie gotowe brakuje jeszcze, jednego białego i jednego szarego, wiem że na kamizelkę nie potrzebuje 600g włóczki ale może połowę sprzedam jako wełnę pod konkretny projekt lub jako dodatki do czegoś innego, na razie nie ruszam tego bo mam rozgrzebane inne rzeczy.
 |
| wszystkie składniki :)) |
Uzupełniając stany sklepikowe kupiłam runo w naturalnych kolorach ( nie białe) oraz odpadki do ćwiczeń.
Jagienka pokazała jedną z artystycznych nitek, która od dłuższego czasu zaprząta moje myśli. Taką nitkę chciałabym wypróbować przy dzierganiu skarpet, może piety będą mocniejsze :))
Z tych różnych kolorów będę prząść nitki i skręcać razem, nie lubię takich kolorystycznych sieczek ale tylko tak będę widziała czy skręcam ją poprawnie - a może podczas przędzenia zmienię zdanie i je polubię ..
To co widać na zdjęciu poniżej to następny projekt, dla którego nie mogę znaleźć koloru. Podkoszulek wyrysowałam jakiś czas temu, dzierga się doskonale (jedwab z wielbłądem) ale w tej chwili zaczynam drugi rękaw i czas by zdecydować w jakim kolorze będzie wykończenie, a ja nie wiem. U Justyny z ArtAndYarn widziałam
to i bardzo mi się spodobało, moja kolorystyka bo w brązach. Wszystko by było dobrze ale jakiś czas temu naszła mnie chęć na ufarbowanie czegoś w stylu dżungli głęboka zgniła zieleń jakieś przebłyski żółci trochę khaki i ciemnej oliwki - ta wiosna coś chyba miesza.
 |
| brak koncepcji na kolor |
To mój ostatni pomysł, markery dziewiarskie. Dziergałam podkoszulek na okrągło więc musiałam zwracać uwagę by dobrze zbierać oczka po bokach, cenię sobie markery, które kiedyś dostałam z E-dziewiarki.
To są zawieszki do samodzielnego tworzenia biżuterii, no ja zrobiłam trochę inne ozdoby ale myślę, że dziewczyną kupującym u mnie tylko włóczki, się spodobają :)) - no bo przecież próbki czesanki nie dorzucę osobie, która któryś raz kupuje samą włóczkę.
A teraz idę podziwiać Royal Star :))