czwartek, 4 kwietnia 2013

Czapka Pana Męża


 Zanim wspomnę o czapce napiszę o prostym sposobie sprawdzenia poprawności skrętu przy przędzeniu. Śledzę poczynania prządek na FB ich dylematy i problemy , udzielam się tam mało bo z braku czasu i nie ukrywam chęci nie poznałam możliwości tego portalu.

 Jak przędzie się dość długo to niektóre czynności są automatyczne i nie zastanawiamy się nad nimi. Na wspomnianym FB przewija się wątek na temat właściwego skrętu nitki. Już na samym początku przędzenia przy wstępnym ustawieniu kołowrotka możemy sprawdzić jak jest skręcona nasza nitka, wystarczy uprząść kilka metrów, zatrzymać kołowrotek wyciągnąć nitkę i złożyć wpół, pozwalając się jej skręcić i wiemy wszystko.


 Jeżeli nitka skręci się równo i jest miękka to skręt jest poprawny, jeżeli jest w wielu miejscach rozpulchniona to znaczy, że trzeba dodać skrętu a jeżeli skręca się jak wściekła do tego jest sztywna to znaczy, że skrętu jest stanowczo za dużo. W przypadku kołowrotków z pojedynczym napędem "scotch tension" jakość skrętu regulujemy hamulcem, trochę inaczej jest w przypadku podwójnego napędu w Polonezie (sama się o tym przekonałam). W Polonezie przy podwójnym napędzie  jak już ustawimy kołowrotek pod typ nitki, który chcemy prząść skręt automatyczne jest ok - sprawdzałam kilkakrotnie. Oczywiście sprawdza się to w przypadku normalnej przędzy, z biegiem czasu bardzo indywidualnie podchodzi się do jakości nitki oraz przędzenia, z myślą o konkretnym projekcie wszystko możemy dostosować wedle naszych wyobrażeń :)

Nie było szans na występ Pana Męża więc czapkę prezentuje duża, brzydka głowa z plastiku. Czapka powstała z runa w naturalnym kolorze, jaśniejsze to Bfl a ciemniejsze to Corriedale. Czapka na głowę  58 cm - 60 cm.

wełna miła w dotyku - mnie nie gryzie

Uprzędłam 12 g 2-ply na podwinięcie u dołu czapki (zamiast ściągacza) oraz po 34 g navajo -ciemnego i jasnego. Podwinięcie czapki robiłam na drutach nr 2 nabierając prawie 180 oczek ściegiem dżersejowym z rzędem lewych oczek w miejscu zgięcia. Motyw wzoru jest już zrobiony na drutach nr 3. Oczywiście trzeba było zrobić próby i wyliczenia pomniejszając początkową liczbę oczek z uwzględnieniem ściągnięcia dzianiny przy wzorze wrabianym - nie wiem czy to zrozumiałe - przy wzorze wrabianym najczęściej dodaje się oczka.


 Główny motyw to celtycki wzór A. Starmore, zwieńczenie czapki - moje własne. Pan Mąż w tej chwili już pomyka w niej ale nie obeszło się bez okresu przejściowego z marudzeniem. Stara czapka z poliestru z wszytym polarem jest bardzo gruba (wydaje się super ciepła) ale człowiek się w niej poci. Wełniana jest cienka, wydaje się wiosenna ale toć to wełna więc grzeje a jak nawet człowiek się spoci (np. przy odśnieżaniu) to wełna jest na tyle higroskopijna, że potu się nie czuje. Stawiam na to, że nawet podczas solidnego mrozu (bez przenikliwego wiatru) czapka zda egzamin.



     
 Robienie czapki z sklepowej włóczki mnie nie bawi, tutaj mam wpływ na wszystko - jakość runa, grubość nitki, rodzaj skrętu a do tego kolorystykę mogę wybrać jaka mi się zamarzy - czegóż chcieć więcej :))

podrasowany vermilion, w tle naturalny brąz


Zachwyt w jaki wprawiło mnie naturalnie brązowe Corriedale zaowocowało takim oto połączeniem. Białe runo Corriedale ufarbowałam na kolor "vermilion" nie byłabym sobą gdybym go trochę nie podrasowała.  Dodałam ochry i dyni - wyszło pięknie tak jak chciałam z bardzo długim przejściem tonalnym - czapka wg mojego projektu jest już gotowa - pokażę następnym razem.
Niewielkie ilości runa ufarbowane na następne czapki, wzory już są od dawna narysowane - a główny projekt celtyckiego swetra czeka cierpliwie aż się pobawię.

wszystko już w motkach  

Tym razem nie weekend'owo ale równie serdecznie Was pozdrawiam :))

24 komentarze:

  1. Podziwiam Was, Ciebie, Fanaberię, Finextrę, Yarnandart.... jendym sprawnym ruchem, jednym zdjęciem (no czasem wieloma zdjęciami), przecinacie człowiekowi węzeł gordyjski... a zdawało mu się wcześniej że tego węzła rozwiązać się nie da i już zawsze będzie się borykał czy włóczka jest niedo- czy przekręcona....
    Jeśli zaś chodzi o czapkę jest wspaniała, bajeczna w 100% męska, kolory forma i wzór- wszystko idealnie zgrane... bomba... Pan mąż będzie zachwycony
    Niteczki są bajeczne- jak ja lubię oglądać Twoje niteczki!!! są tak pięknie skręcone!!! no a połączenie kolorystyczne, piękne, i przyznam że trochę mnie zaskoczyło, przed objerzeniem tego brązu i czerwieniu obok siebie chyba bałabym się łączyć razem te dwa kolory , no ale że ja właściwie dopiero zaczynam sama farbować, jeszcze wiele takich zaskoczeń mnie czeka....
    Czesanki piękne- ach ja mi takie żywe barwy potrzebne są do szczęścia w obecnej aurze....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze zaskoczyło mnie Twoje twierdzenie o ustawieniach kołowrotka... znaczy że Ty podczas przędzenia nie podkręcasz naciągu u Poloneza?? To że naciąg pojedynczy się sukcesywnie pokręca to dla mnie oczywista oczywistość, ale sądziłam do tej pory że przy naciągu podwójnym jest tak samo, ja swojemu dziaduniowi podkręcałam śrubę w trakcie przędzenia, oczywiście, nie porównuję starego, wykoślawionego kołowrotka, no nowego modelu wysokiej klasy, tyle, tyle że myślałam, że przy kołowrotkach z podwójnym napędem,naciąga się odrobinę cięgno w miarę jak liczna zwojów na szpulce rośnie, a to widocznie mój dziadunio tak bardzo nie trzymał ustawień- no ale miał takie prawo, wysłużony jest....

      Usuń
    2. Masz rację ostatni wpis Fanaberii powiedział o Niej więcej niż wszystkie inne, z takim szacunkiem w podejściu do materiału wiadomo jakim wielkim pasjonatem jest ta osoba.
      Jeżeli chodzi o skręt to najpierw nie za bardzo wiedziałam o co chodzi no bo przecież ustawiam kołowrotek, uprzędę kilka metrów i sprawdzam, jak coś jest do poprawki to ją wprowadzam.
      Wyszło na to, że umknęło mi to "sprawdzam" - sposób prosty a wielce pomocny :)))
      Cieszy mnie to, że taki drobiazg jest w stanie pomóc :))
      Jeżeli chodzi o ustawiania kołowrotka to masz rację w Fantazji musiałam podkręcać - a w Polonezie długo nie dowierzałam, że można bez kręcenia ale to jednak inna klasa sprzętu - 80 g czesanki przędzie bez jakichkolwiek zmian, przy pustej szpuli na początku trochę ciągnie i sam koniec ku setce trzeba dosłownie tyci tyci podkręcić ale zmianę ustawienia koła napędowego by lepiej zbierał.Polonez ma unikatowe zawieszenie koła i to daje niesamowity komfort przy przędzeniu bo można tym kołem w bardzo subtelny sposób zmieniać naprężenie napędu. Na kursie Kromscy na pewno o tym mówią ja na kursie nie byłam więc sama musiałam do tego dojść.
      Myślę, że jeszcze nie jedno odkryję :)))
      Za komplementy czapkowe dziękuję ale tak jak napisałam nie obeszło się bez mężowskiego marudzenia :))))
      Serdeczności

      Usuń
    3. Oj bo pewnie bał się że jak zacznie chwalić tak od razu to obrośniesz w piórka ( co nie za bardzo możliwe jest), można tylko powiecieć kabaretowe "będzie Paan zadowooloonyyyy" :) Co do rad przepisów Twoich Basi i innych wcześniej wymienionych to ja chłonę tę wiedzę jak gąbka i ogromnie jestem wdzięczna, bo też na kursie przędzenia nie byłam... więc umiem to czego nauczyła mnie babcia, przeczytałam u Was i ewentualnie gdzieś na stronach www...

      Usuń
  2. Gorgeous hats...they look warm and cozy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Thanks, I like Bfl and natural colors fleece. Your last Gotland (Gracie) wool is amazing :))

      Usuń
  3. Dzięki za opisy skrętów. To ja jestem jedną z tych, która ma kłopot z oceną skrętu. Ale powiedz kochana - na tym zdjęciu to są duble, prawda?

    Ja zauważyłam na kołowrotku dwupedałowym (Sonata), że muszę hamulec w miarę przędzenia trochę podkręcać, bo inaczej mi się nitka nie wciąga. Tak ma być, czy znowu coś źle robię?

    Co do Twoich dzieł, to jak zwykle podziwiam. Czapka męska ze wzorem, a jednak jest bardzo męska, piękna. A nitki na twoją mają bardzo fajną kolorystykę. Jestem ciekawa efektu. Podobnie jak Ty, ja również lubię mieć na wszystko wpływ od początku do końca. Farbowanie bardzo mnie wciąga i ciekawość co z tego wyniknie. Ale najchętniej to miałabym tutaj owieczki, i alpaki i inne cudaki. No ale w ogródku wielkości chusteczki do nosa, do którego nie da się inaczej przejść tylko przez salon, niestety nie da się (:P) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chyba nie napisałam zbyt jasno.
      Przędę singla i nie wiem jaki mam skręt to zatrzymuję kołowrotek, wyciągam ok 40 - 50 cm tego SINGLA i składam w środku, pozwalam mu się skręcić a on ujawnia wszystkie błędy przędzionego singla.
      Tak na zdjęciu są nitki podwójne bo tego singla składamy.


      Przy Fantazji ja też podkręcałam hamulec, tak jak napisałam Ani Polonez to jednak inna klasa sprzętu.
      Mój mąż jest plastykiem więc nie ma jakiś oporów co do wzorów, oczywiście nie szaleje i "hawajskiej" koszuli nie nosi ale podziela moje zamiłowanie do celtyckiego wzornictwa jak również to subtelnej naturalnej kolorystyki:)

      Niestety ja też mam mały ogród więc na zwierzyniec nie ma szans ale pomarzyć zawsze można bo też bym przysposobiła kilka owieczek :)))
      Serdeczności

      Usuń
  4. Czapka bardzo, bardzo męska. A tak strasznie trudno panom dogodzić. Oni muszą mieć i kolor odpowiedni, i wzór podchodzący (jeśli w ogóle na jakiś pozwolą). A tu proszę, żadnych wątpliwości: męska!
    Ale ja (należało się spodziewać) oczu oderwać nie mogę od tego vermillona rasowanego. Jak on cudnie podrasowany! I teraz już nic, tylko chcę zobaczyć w czapce te przejścią!
    I te kolory z ostatniego zdjęcia - w motkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aldona sama coś o tym wiesz robiąc sweter dla swojego Pana Męża ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć by marudził przy czapce, którą dla niego zrobiłaś więc chyba nosi dumnie.
      A przy tej mojej było trochę wydziwiania - pierwszy zauważony plus to to, że mieści się do kieszeni :))
      Ogólnie to się nie przejmuję i nawet mi to odpowiada, bo gdyby to moje męskie towarzystwo nagle zapragnęło w wełnę się stroić to bym nie nadążyła z produkcją a tak mam czas np. na vermilion'a :D
      Serdeczności

      Usuń
  5. Pan Mąż nie ma wyjścia - musi byc zadowolony.Czapka jest piekna, z charakterem. No i zachwycają mnie Twoje cudne kolory wełny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludwiko pięknie dziękuję :))
      Mąż czapkę nosi więc musi być ok, a dla mnie ważniejsze było zaprojektowanie jej od początku czyli od powstania nitek :))
      Serdeczności

      Usuń
  6. Też nie byłam na żadnym profesjonalnym kursie przędzenia, ale miałam świetną nauczycielkę :). Sabina pokazała mi wiele bardzo przydatnych rzeczy, także to, jak sprawdzić prawidłowy skręt nitki. Ostatecznej ocenie poddaję moją wełnę już po spleceniu w podwójną nitkę, przewinięciu na motowidle i wypraniu - jak wisi swobodnie, równo i nie ma żadnych tendencji do skrętu to wiem, że jest OK i z dzianiną też będzie wszystko w porządku :)).
    Czapka męska bardzo mi się podoba. Podrasowany vermilion mnnie zachwycił - piękny kolor! Bardzo jestem ciekawa czapki, która z niego powstała. Kolorowych motków z tych cudnych czesanek też :)).
    Serdeczności :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób przędących nigdy nie było na kursie i wychodzi im to rewelacyjnie. Samego przędzenia i tak na kursie się nie nauczymy - łapie się o co chodzi. Przędzenie to raczej proces rozciągnięty w czasie, z jego upływem nabieramy wprawy i czujemy materiał.
      Kursy dają masę wiedzy w krótkim czasie (nie trzeba samemu odkrywać Ameryki) ale wykorzystamy ją w miarę nabywania umiejętności.
      Jeżeli ktoś przędzie długo to już pod palcami czuje czy nitka jest dobrze skręcona, więc dla Ciebie to raczej ciekawostka.
      Sposób, który pokazałam na poprawność skrętu daje szansę na ocenę nitki na samym początku przędzenia nie trzeba czekać aż ściągniemy z motowidła.
      Ja też nie byłam na kursach przędzenia ale brakuje mi trochę kursu z kołowrotka :))) powolutku odkrywam możliwości mojego Poloneza i niekiedy brakuje mi podstawowych wiadomości.
      Kolorowe czesanki uprzędzione zaczynam przerabiać - bawię się bo trochę nie mam ochoty wracać do monotonii "owsianki" pomimo mojego niemalejącego zachwytu nad nią :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Dla mnie post zaskakujący,gdyż zawsze Cię czytałam po mszy rannej niedzielnej:) Piękny opis instruktażowy i czapeczka godna podziwu!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam Cię! Śledzę posty i podziwiam! Wspaniale jest umieć zrobić sobie taką włóczkę, jaka właśnie w danym momencie się zamarzy! Wspaniale! Piękna ta czapka, aż dech zapiera zdjęcie z góry!

    OdpowiedzUsuń
  9. No popatrz, ja mam całkiem odwrotnie - dzierganie wrabianek z własnej przędzy nie bardzo mnie bawi, bo przy przędzeniu nie mam kontroli nad niczym, ani nad grubością, ani nad kolorem ;))
    Mam nadzieję, że kiedyś się tego nauczę, ale póki co z przeogromną przyjemnością oglądam Twoje przygody prząśniczo-dziewiarskie i zachwycam się niezmiennie :)
    Bardzo, bardzo podoba mi się nie tylko czapka, ale i to, jak naturalne kolory wyglądają w takich projektach. Pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie! Tyle nas jeszcze uczty dla oczu czeka, jak widzę... Czekam niecierpliwie na kolejne eksperymenty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam Cię za to przędzenie, skręcanie, farbowanie itd. Dla mnie to czarna magia ;) Czapka Pana Męża wyszła fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. We stumbled οvег hеrе by a different web ρаgе аnd thought I might aѕ well check things out.
    I likе what I see so now i am follоwing yοu.
    Look forωard to lookіng intо
    your web page уet again.

    my web-site - горящие туры отдых горящие путевки туры в египет туры в турцию туры

    OdpowiedzUsuń
  12. Thiѕ is a toрiс whіch is neаг to mу hеart.
    .. Taκe care! Where are your contact details
    though?

    Also visit my ωeb ѕite авиабилеты аэрофлот

    OdpowiedzUsuń
  13. Wоndеrful іtems from yοu, man.
    Ι've understand your stuff prior to and you are just extremely great. I really like what you've bοught hеre,
    rеallу lіκe what yοu're stating and the way by which you assert it. You are making it enjoyable and you continue to care for to keep it sensible. I can not wait to read much more from you. That is really a terrific site.

    Also visit my web site :: стоимость авиабилетов

    OdpowiedzUsuń
  14. I do bеliеve all the іdеas уou've presented for your post. They are very convincing and will certainly work. Nonetheless, the posts are very short for beginners. Could you please prolong them a little from next time? Thanks for the post.

    Take a look at my blog post :: авиабилеты онлайн

    OdpowiedzUsuń
  15. I ԁrop а lеave a respоnsе when I eѕpeciаlly enϳoy a
    artіcle on a websitе or if I have ѕomеthіng to valuable tо contгibute to the convеrsatіon.
    Usually it iѕ a result of the sіncеrness displауed іn thе aгticle ӏ bгowsed.
    And aftеr this aгticlе "Czapka Pana M�a".

    Ι wаs еxcited enοugh to create a thοught :) I dο
    hаve 2 quеstіons for you if it's allright. Could it be just me or do some of the comments look as if they are coming from brain dead individuals? :-P And, if you are writing on additional sites, I would like to keep up with you. Could you list all of your public sites like your linkedin profile, Facebook page or twitter feed?

    Also visit my web-site ... Авиабилеты калининград-минск

    OdpowiedzUsuń
  16. I go to see every day a few web pages and sites to read posts, but this blog presents feature based writing.


    Look at my web-site: рейсы из москвы в ашхабад

    OdpowiedzUsuń