niedziela, 21 maja 2017

Takie nic


W tym roku z premedytacją czekałam na promocję Drops'a, kilka motków w ciągu roku jakoś mi wpadnie ale przy większej ilości to taką promocję mile widzę. Po akceptacji tego swetra  PM, stwierdził że chętnie przygarnie drugi. 
Muszę przyznać, że miałam zamiar robić z innej włóczki ale po dogłębnym przemyśleniu sprawy, oględzinach poprzedniego swetra stanęło ponownie na alpace z Drops'a. 


Włókno alpaki jest mocniejsze, bardziej odporne na mechaniczne uszkodzenia, do tego lekki włosek maskuje notorycznie zaciągane nitki, które ja z poświęceniem przeciągam. Włóczka z alpaki nadaje się dla kogoś mało uważnego, a zarazem ma wszelkie atrybuty włókna naturalnego czyli grzeje wtedy gdy ma grzać, jest przewiewna gdy się człowiek zgrzeje no i moim zdaniem brud się mało ima tego włókna, chociaż trudno rzec bo sweter PM ma grafitowy :)
Tym razem sweter w kolorze ciemno szarym z grafitowymi dodatkami, a że dzierganie prawych oczek jest dość nudne to z początkiem jesieni powinnam skończyć. 


Przy dzierganiu skarpet złamałam drut w ulubionym rozmiarze 2,25 -13 cm (długość)  niby wiem, że bambusowe czy drewniane druty mogą ulec takiemu przypadkowi ale za każdym razem jestem tym bardzo zaskoczona.  Prace ze skarpetami stanęły w miejscu bo jak ja się już do czegoś przyzwyczaję to trudno to zmienić. Niestety jak się okazało drutów z Hiay Hiay bambusowych o wspomnianej długości nie ma, kupiłam dwie pary jedne 15 cm, drugie 10 cm. Okazało się, że 10 cm są za krótkie i za śliskie więc robię na 15 ale jak tylko będę widziała gdzieś 13 cm to je kupię - jak dla mnie to idealny rozmiar druta do robienia skarpet i rękawiczek.


Jedną skarpetę od palców skończyłam druga się robi ale w międzyczasie zrobiłam 2 pary metodą tradycyjną i jak widać mam zamiar zrobić jeszcze jedną bo do drutów zakupiłam jeszcze dwa motki Cotton Merino.
Skarpeta robiona od palców wydaje mi się niekształtna, chociaż na nodze wygląda zgrabnie, tylko nie na mojej bo jest za mała :) Moja siostra już się cieszy bo to w sam raz na jej stopę.


Wiosna się znalazła i najwyższy czas na przycinanie mojego drzewka liścia laurowego, drzewko obcięte a ja obieram listki i suszę będą czekały na występy w jakiejś potrawie.


Ciepłe dni pozwoliły zaistnieć roślinności w ogrodzie, oczywiście zaistniała ta roślinność, która przeżyła przymrozki, moja glicynia tak pięknie obsypana kwieciem w zeszłym roku w tym roku prezentuje się tak, że aż żal patrzeć. Jedna kiść kwiecia na suchych pomrożonych patykach, jest kilka miejsc gdzie pokazały się pędy ale 2/3 do wycięcia bo pomrożona. 
Stanowczo protestuję przed taką wiosną bez ciepła. 



Pozdrawiam Was, życząc miłej i słonecznej niedzieli.

8 komentarzy:

  1. Są zapasy, więc będzie się działo. Świetne skarpetki. Pozdrawiam serdecznie 🌷🌺🌼

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zapasów to ja mam i wcale mnie nie stymulują do działania :D Skarpetki te od palców jako rzecz do wypróbowania uważam za zaliczone i na tym raczej skończę przygodę z takim dzierganiem :)
      Uściski

      Usuń
  2. Wełenka na sweterek bardzo fajna. Będę czekać na efekt. A skarpetki bardzo mi się podobają. Życze jak najszybciej tych 13-ek !!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam w "e-motku" te moje 13-nastki :D Tylko dlaczego ja nie mogę kupić tylko to co konkretnie potrzebuję tylko zawsze jakiś motek się przyplącze :))
      Uściski

      Usuń
  3. Jak przycinasz laurowego i dlaczego? Mam tez, ale nigdy go nie chlastalam, robi sie gesciejszy, czy ksztaltniejszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liść laurowy w naszej strefie klimatycznej to roślina doniczkowa, na zimę muszę go zabrać do domu a jedyne miejsce, które się dla niego nadaje ze względu na temperaturę to bardzo mały nieogrzewany przedsionek. Drzewko a raczej krzak przez przycinanie formuję, zmniejszam a to automatycznie wymusza na roślinie bardziej zwarty pokrój. W tym roku trochę się zagapiłam bo normalnie przycinam koło marca ale wiosna też się w tym roku nie zjawiła o marcowej porze :))
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Skarpeta piękna, jak zawsze. Chyba i na mojej stopie była by równie piękna. :)

    Wisterię mi chyba szlag trafił. Wcześniej był zwiastun zielonego pędu, teraz chyba... niestety, dostał przymrozku wiosennego. :( Może odbije od korzenia ? Jak myślisz, masz większe doświadczenie z tę rośliną.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu jak nosisz 38 to skarpeta w sam raz na Twoją stopę:)

      Z glicynią poczekaj, u moich rodziców obmarzła całkowicie i już mieli wycinać ale okazało się, że jednak wola życia w roślinie silna i pokazało się kilka małych pąków młodych listków. Niestety i u mnie i u nich gro rośliny do wycięcia, no i o kwiatach nie ma co marzyć:(

      Uściski

      Usuń