Okazuje się, że najszybciej powstała czapka, reszta zaczętych robótek będzie wymagała jeszcze dość sporo czasu by je skończyć. Za to czapkę mogę już pokazać, bardzo wdzięczne dzierganie, odprężające, już teraz wiem, będzie seria. U mnie zresztą wiele rzeczy dzieje się seriami, a na dodatek czapkę robi się pojedynczo. W przypadku skarpet nie da się zrobić jednej :) - najczęściej ta druga jest już nudna, wzór już znam, wiem jak wygląda ale trzeba dorobić bo trudno zostawić jedną.
Pisałam już wcześniej, że pierwszy wzór będzie, z tych darmowych ( z Dropsa) muszę zapoznać się z techniką, zozrysowaniem oczek gdzie dodać a gdzie ująć. Nijak nie pasuje mi numeracja drutów, które są podawane w tych opisach do włóczki - ja jednak wolę bardziej mięsistą dzianinę więc ściągacz robiłąm na 2,5 a resztę na 3. Włóczka też zdecydowanie grubsza szarość to merynos 23 mic, navajo cudownie miękki oraz moje
"Noro" , resztka po bezrękawniku.
Przez te kilka dni rozrysowałam już trzy czapki a mam jeszcze kilka w głowie, oczywiście przez to cierpią pozostałe robótki ale jak mnie coś wciąga to na całego - czarna dziura :))
 |
strzałka wskazuje cudny zielony nie zielony :)) - ten nieoczywisty |
Na nowo odkrywam cudne połączenia "nieoczywistych" kolorów (jak pięknie je nazywa Tysia) aż chce się farbować dla takich projektów.
Będzie też prototyp czapki dla Pana Męża, jak zda egzamin i przejdzie pomyślnie próby to opiszę chwaląc się a jak będzie porażka to też napiszę - żaląc się :))
W tym celu (mężowskiej czapki) uprzędłam Bfl w naturalnym brązie, trochę 2-ply, reszta w navajo oraz Corriedale ciemny brąz, też navajo. Wymyśliłam sobie taki zanikający celtycki wzór, w motkach kontrast jest dość spory ale w dzianinie powinno być raczej stonowane.
 |
już jest na drutach i przybiera formę na głowę :) |
W ostatnich dniach pogoda była tak pozbawiona warunków do robienia zdjęć, więc wybaczcie to marnej jakości zdjęcie - pokazuje część z firan, które ostatnio uszyłam, a które wyraźnie pozbawiły mnie chęci do zaprzyjaźniania się z maszyną do szycia. Od wczoraj słońce tak mocno świeci, że też nie da rady zrobić sensownego zdjęcia.
Unikam internetowych pochłaniaczy czasu tzn. wszelkich portali społecznościowych ale od jakiegoś czasu, figuruję na FB - dzięki zaproszeniu
Healthy (bardzo mi miło, że o mnie pomyślała) do grupy prządek. Jest jedna rzecz w tym portalu, która bardzo mi się podoba, nawet jak nie mam czasu na zostawienie komentarza wystarczy coś "polubić" i osoba umieszczająca wpis wie, że czytałam, byłam, widziałam i podziwiam. Owszem zamiast gonitwy wolałabym każdemu napisać jakiś komentarz ale niekiedy i to dobre by dać znak życia.
Całkowicie ignorując solidną zimę za oknem pozdrawiam Was niedzielnie udając, że to piękne słońce to cudna wiosna a nie wyż związany z mrozem do -12 stopni w nocy.
Czapka wyszła świetnie! I bardzo się cieszę, że dzierganie czapek Cię wciągnęło, bo to zapowiada kolejną ucztę dla oczu i to niejedną :)). Czapki jeszcze przede mną (na razie "walczę" z entrelakiem, ale koniec już bliski), więc wszelka inspiracja i motywacja bardzo wskazana :)).
OdpowiedzUsuńFiranki w oknie prezentują się ślicznie! W ogóle baaaardzo mi się ten Twój kącik podoba :).
Pozdrawiam bardzo ciepło w tę mroźną, acz cudownie słoneczną niedzielę :).
Coraz bardziej podoba mi się dzierganie małych projektów, nie ma z tym tyle zamieszania a na efekt, też nie czeka się długo :))
UsuńMają one jak zresztą wszystko swoje wady i zalety - czapki czy rękawiczek na grzbiet nie wciągnę.
Jestem bardzo ciekawa Twojej tuniki z alpaki :)- ten entrelak to jakiś nowy projekt, który mi umknął ???
Kącik podoba się wszystkim poza właścicielami - jest tak nieustawny a poza tym materiało-żerny - wszystko na okrągło , choinka jedynie dobrze tam wygląda :))
Serdeczności
Tunika leży w koszu z robótkami i jakoś nie chce się skończyć ;). Brakuje jej ok 15 cm na długość i rękawów, ale dzierganie samych prawych oczek i to w dużych ilościach, na dodatek z jednolitego koloru jest po prostu nudne. Dlatego też powstała chusta entrelakowa (z tej ostatniej, pstrokatej wełny). Jeśli zdążę dzisiaj zrobić jej zdjęcia, to wkrótce pokażę ją na blogu :)).
UsuńWszystko mi się u Ciebie podoba. Jesteś dla mnie Kobietko inspiracją a do tego kopalnią wiedzy. Mam nadzieję, że kiedyś doczekam się książki Twojego autorstwa z rozpisanymi skarpetkami i czapkami :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło.
Bellowieczko bardzo mi miło, że znajdujesz u mnie coś dla siebie - zapraszam rozgość :))
UsuńKsiążka to fajny pomysł ale dopiero na emeryturze :D
Pozdrawiam serdecznie
OMG dla mnie najwyższa szkoła jazdy :) Wspaniałe połączenia kolorów!
OdpowiedzUsuńCheniu pięknie dziękuję :)) Kolory same się tak połączyły:))
UsuńSerdeczności
Piękna czapeczka - super kolorki i wzór :)
OdpowiedzUsuńEwelino z tego co widziałam robisz chustę w 3 kolorach na szydełku - jak zostanie nitki możesz spróbować zrobić czapkę, wzór jest darmowy w Dropsie - będziesz miała komplet :)
UsuńPozdrawiam
Jest, jest! Doczekałam się! :) Bardzo, bardzo ładne wyszły te zestawienia kolorystyczne, no i w ogóle - czapa super i bardzo się cieszę, że i ta forma zdobywa powoli Twoje serce :)Dzierganie seriami rozumiem w stu procentach... Sama wpadłam z tymi czapami jak śliwka w kompot i nie ma mowy, żeby mi się znudziło przed nadejściem kolejnej zimy.
OdpowiedzUsuńNo i jestem bardzo ciekawa, jak te naturalne kolory będą się prezentować w dzianinie, bo sama mam w głowie coś podobnego acz bliżej niesprecyzowanego...
Firanki pięknie się prezentują, naprawdę warto było pozgrzytać zębami, a sam wykusz...zazdrość mnie zżera - toż to wymarzone miejsce na kącik czytelniczo/dziewiarski!
I jeszcze coś bardzo ładnego wypatrzyłam na oparciu fotela... chusta? pled? :)
Będę towarzyszyć Ci przez całe lato w tym dzierganiu czapek :D Bardzo podoba mi się samo rozrysowywanie wzoru, kombinowanie z dekielkiem - no super zabawa. Wełny muszę dorobić ale też cieszy mnie to, że są to niewielkie projekty i mogę wykorzystać resztki, które zalegają u mnie kilogramami :))
UsuńNaturalna czapka dzierga się powoli (wieczorem kontrast nitek jest mało widoczny)dlatego wrzuciłam na druty następną tylko drutów zaczyna mi brakować a ja nie lubię robić na żyłkowych.
Na oparciu fotela to mini pledzik (od początku do końca z mojej wełny) :)) okrywam nim się jak dziergam a kącik byłby cudny gdyby nie na okrągło (mało ustawny) - jedynie światła w nim wystarczająco :)))
Serdecznie pozdrawiam i idę podziwiać Twoje czapki :D
Podobnie jak u Maduixy bardzo podoba mi się Twoja kolorystyka tego wzoru, o wiele bardziej niż dropsowa :) zielenie rzeczywiste są w tej włóczce magiczne :) czapki dla męża nie mogę się po prostu doczekać, zapowiada się fantastycznie...
OdpowiedzUsuńa jeśli chodzi o firany- jej jakie Ty masz piękne mieszkanie !!!!!
pozdrawiam
Aniu dziękuję za wszystko - czapka jak pisałam zrobiona z resztek (oby więcej było takich projektów - to wykorzystam wszystkie) - wzór jest świetny i można robić wersje na mniejsze i większe głowy :)) Więc może się skusisz :D
UsuńA mieszkanie to dom po dziadkach (ogromny) kocham go ale jak to w przypadku rzeczy wiekowych wymaga ciągłych remontów i dość sporych nakładów finansowych ale i tak się cieszę, że mam to szczęście w nim mieszkać :)
Uściski
Myślę że się skuszę, raczej na pewno, ale już na następną zimę, na razie ze skarpet nie mogę wyjść ;)
UsuńJuż kiedyś widziałam u CIebie starodwane szafy, teraz widzę że cały dom w takim klimacie- uwielbiam takie wnętrza :)
Patrzę i patrzę i napatrzyć się nie mogę.Cudna czapka, jesteś mistrzynią w dobieraniu kolorów i wzorkach.Też jestem za tym żeby powstała książka Twojego autorstwa, od razu rezerwuję jeden egzemplarz-pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAnno dziękuję za miłe słowa - jak postanowię wydać książkę na pewno o Tobie nie zapomnę - dostaniesz ją w prezencie :D
UsuńSerdecznie pozdrawiam
Czapka cudna, ale to rzecz oczywista, bo czego można by się było po Tobie w tym względzie spodziewać. A w sprawie firan: najchętniej bym Ci ukradła, razem z całą tą absydą - cudne miejsce.
OdpowiedzUsuńAldona a bież tą "absydę" (jaka piękna nazwa, my nazywamy to "okrąglikiem")a daj w zamian coś na prosto - funkcjonalne byleby było :D
UsuńMiejsce sprawdza się najlepiej w czasie świąt jak stoi tam choinka :))
Serdeczności
Piękna ta czapka. No proszę dołączyłaś do grupy czapko-dzierżców, w której na razie jest Madzia, ale coś czuję, że i pozostałe koleżanki rozochocicie i się za takie piękne czapki zabiorą, ja na razie nieśmiało się przyglądam. Bo naprawdę cudna ta czapeczka jest.
OdpowiedzUsuńCo do skarpet, proponuję, abyś spróbowała robić dwie jednocześnie. Ja tak się nauczyłam od intensywnie-kreatywnej - na jednym drucie z żyłką i póki co nie wyobrażam sobie inaczej. Właśnie dlatego, że zwykłym sposobem jak człowiek jedną zrobi to niestety musi zacząć robić drugą i to faktycznie jest nudne. Pewnie doskonale wiesz, jak to należy robić skarpety jednocześnie, ale na "wrazie-czego' wrzucam pierwszy filmik kursu: http://www.youtube.com/watch?v=lW2zI3JRuLk
pozdrawiam serdecznie i czekam na mężowską czapkę.
Właśnie zdeklarowałam się, że będę towarzyszyła Madzi w tym dzierganiu czapek - bardzo polubiłam tą zabawę a jeszcze bardziej rozrysowywanie i dobieranie wzorów :))
UsuńZabawa kolorem też ma znaczenie no i nie jest to typowe Fair Isle - wymagające zmian kolorów tła i wzoru więc tym samym bardzo pracochłonne.
Wiem, że można robić skarpetki parami i dziękuję za filmik (mam zamiar popełnić taką ze względu na dzierganie od palców) ale ja zbyt lubię robić na 4 drutach, Magic Loop'a używam tylko w ostateczności szczególnie jak brakuje mi odpowiedniego rozmiaru drutów. Wiem, że to kwestia przyzwyczajenia ale już chyba tak będę dziergała tradycyjnie - taka tradycjonalistka jestem :D
Serdecznie pozdrawiam
wie schön!!!!!!
OdpowiedzUsuńliebe grüße, elvi
Viele dank :D
UsuńHerzliche grüße
Super czapka, wspaniałe magiczne wprost kolory :) Ale te kolory ziemi to też super zestawienie! Takie bardziej "moje" ;) Z niecierpliwością będę wyczekiwać czapki, która z nich powstanie!
OdpowiedzUsuńNaturalne kolory runa zawsze będą u mnie na pierwszym miejscu ; kolory ziemi i ich pochodne też są moimi ulubionymi - cieszę się, że nie tylko ja w takich gustuję - wszak to trochę specyficzna kolorystyka ale jakże bogata :D
UsuńCzapka się dzieje :)))
Pozdrawiam
"Lubię to" :-)) :-))
OdpowiedzUsuńKryniu dziękuję :D
UsuńP.S. Odezwę się na maila, tylko trochę się odrobię - mam tyle Ci do napisania :)))
Jak Krysia - LUBIĘ TO :))))), bardzo lubię. Czapka olśniewająca.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy arykuł. Pozdrawiam serdecznie autora.
OdpowiedzUsuń